Menu
Close

Rejestracja

Close

“Networking jest łatwy i przyjemny” – 10 porad, które pozwolą Ci powiedzieć to na głos

networking_blog

05 lis “Networking jest łatwy i przyjemny” – 10 porad, które pozwolą Ci powiedzieć to na głos

Networking to, według Wikipedii, “proces wymiany informacji, zasobów, wzajemnego poparcia i możliwości, prowadzony dzięki korzystnej sieci wzajemnych kontaktów”.

Jednak aby “robić dobry networking” trzeba zupełnie zapomnieć o powyższej definicji. Dlaczego? Ponieważ jest ona sucha, sztywna i techniczna do granic możliwości. Jak dla robotów. A na wszystkich wydarzeniach odwiedzanych przez ludzi, którzy mogliby nawiązać ze sobą jakąś biznesową relację, rozmawia się… No właśnie, rozmawia się z prawdziwymi ludźmi, a nie z chodzącą wizytówką w garniturze, z przyklejonym uśmiechem numer 5.

Rozmawiasz z drugim człowiekiem, takim jak Ty – już samo myślenie w ten sposób, to świetny początek. Potrzeba jednak czegoś więcej – nie zostaniesz kimś, kim nie jesteś. Nie będziesz nagle gwiazdą rocka, królem empatii, jeśli już teraz jesteś introwertykiem. To nic złego, ale wszelkie porady, takie jak „bądź otwarty”, „sam podchodź do ludzi”, „zaczepiaj ich”, i tak dalej, nie będą dla Ciebie nic warte – i tak ich nie zastosujesz. Nawet jeśli spróbujesz, a nie będą one zgodne z Twoja naturą, wypadniesz sztucznie i nieprzekonywająco. Co najgorsze, będziesz po prostu źle czuć się sam ze sobą. A przecież networking to właściwie forma zabawy, w której będziesz tym lepszy, im swobodniej do niej podejdziesz.

Poniżej kilka uniwersalnych porad, które możesz zastosować niezależnie od Twojego sposobu bycia i charakteru.

1. Zwiad

Nie wszędzie znajdziesz ludzi, których zainteresuje to, co robisz i vice versa. Jeśli, przykładowo, szukasz inwestora pod Twój nowo powstały start-up, wybierz wydarzenie, na którym wiadomo, że pojawią się Anioły Biznesu lub ktokolwiek inny, kto byłby w stanie sfinansować Twój projekt.

Jeśli dane wydarzenie posiada dedykowaną aplikację eventową, koniecznie się z nią zapoznaj. Interesujące Cię osoby mogą akurat prowadzić w jego ramach jakąś prelekcję, dzięki czemu będziesz mieć okazję dowiedzieć się więcej na ich temat. , Zdjęcie, adresy do profili w mediach społecznościowych – wszystko to będziesz mieć podane na tacy. Pomyśl o tym, żeby skontaktować się z poszczególnymi osobami jeszcze przed samym eventem.

2. “Pitch”? A co to takiego?

Dobry “pitch” to krótki, konkretny opis Twojego pomysłu, który ma na celu zainteresować Twojego rozmówcę. Myśl o tym, jak o haczyku z przynętą, na który będziesz mógł “złapać” drugą osobę – potencjalnego inwestora, przyszłego partnera biznesowego lub po prostu klienta.

Przygotuj sobie taki “pitch”. Nikt nie zrobi tego za Ciebie, bo hej, opisujesz przecież swoją rzecz, Ty znasz ją najlepiej. Nieważne, czy to agencja eventowa, czy miejsce pod wydarzenia, czy kawałek jakiejś technologii – to Ty wiesz najlepiej co będzie najbardziej interesujące dla Twojego rozmówcy.

Istnieje jednak dość uniwersalna formułka, która może Ci pomóc:

Moja firma (tu wstaw nazwę) tworzy/zajmuje się (co oferujesz?) dla (Twoja grupa odbiorców). Pomaga im (problem Twojej grupy odbiorców) za pomocą (Twoje rozwiązanie).

I to tyle. Brzmi prosto i bardzo ogólnie, ale to dobre ćwiczenie. Nauczysz się dzięki niemu mówić o tym, czym się zajmujesz w krótki i zwięzły sposób.

3. Tu nie chodzi o Ciebie

Często na różne wydarzenia przychodzisz po to, aby sprzedać światu swój biznes, pomysł lub po prostu siebie. To świetnie, że wierzysz w to, co robisz, jednak opowiadając o sobie lub swojej firmie bez zaangażowania, nikogo do siebie nie przekonasz.

Jest jednak cienka granica między “znam wartość swoją i swojego projektu lub biznesu, wierzę, że to coś fajnego, nie boję się o tym mówić”, a “to JA tu jestem najciekawszy, masz słuchać tylko mnie i tego co mówię o sobie”.

4. Do rzeczy!

Nikogo nie interesuje cały Twój życiorys (choć jest niewątpliwie ciekawy, nie umniejszaj sobie). Skup się na tym, czym się zajmujesz i w jaki sposób możesz pomóc tej drugiej osobie. Zacznij od tak zwanego “small talk”. Nie bój się tego – zapytaj co druga osoba myśli o wydarzeniu jako całości, czy jakiś punkt programu szczególnie przykuł jej uwagę. Nie rzucaj jej od razu w twarz swoją ofertą. Do konkretów przejdź potem.

5. Napij się.

Jak już zostało wspomniane wcześniej, gdy jesteś nieśmiałym introwertykiem, pierwszy kontakt z obcą osobą może być dla Ciebie problematyczny. Na wielu wydarzeniach można trafić na napoje alkoholowe, czy to w kuluarach, czy już na after-party. Zazwyczaj jest to wino, piwo lub kolorowe drinki. Jeśli nie znasz nikogo w danym miejscu, częstuj się. Po pierwsze, zajmiesz czymś ręce, dzięki temu nie będziesz musiał ciągle myśleć o tym, co właściwie z nimi zrobić. Po drugie i najważniesze, niewielka ilość alkoholu pomoże Ci się rozluźnić, ułatwi integrację i rozmowy z ludźmi – pamiętaj tylko, aby nie przesadzić. Przykładowo, możesz w pewnym momencie uznać, że Twój rozmówca Cię nie słyszy i zacząć opowiadać o sobie BARDZO GŁOŚNO. Zachowaj umiar.

5. Obserwuj i reaguj

Staraj się unikać bycia zbyt gadatliwym. To zdarza się każdemu, zwłaszcza, jeśli wcieli się w życię radę z poprzedniego punktu. Obserwuj i reaguj – przyjmij nieco dziennikarskiego stylu, zadawaj pytania. Jeśli trzeba, zmień temat.

6. “Bo do tanga trzeba dwojga…”

Człowiek to zwierzę stadne, dlatego to nic niezwykłego, że na tego typu wydarzeniach zdecydowanie większość osób krąży w grupkach. “Wbicie się” pomiędzy kilka nieznanych sobie osób jest trudne. Jeśli masz z tym duży problem, warto jest na tego typu imprezę wziąć ze sobą kogoś, kto będzie pod tym względem Cię uzupełniał, nie będzie mieć problemów z nawiązaniem z kimś kontaktu jako pierwszy. Chodzi tu o Skrzydłowego, kogoś, kto pomoże Ci w nawiązaniu nowych kontaktów, ale nie sfinalizuje ich za Ciebie, jedynie nieco ułatwi Ci przełamanie pierwszych lodów.

7. “Jak mogę Ci pomóc?”

Zdziwiłbyś się, gdybyś wiedział, jak rzadko pada to pytanie. Podczas rozmowy postaraj skupić się potrzebach tej drugiej strony – zadaj sobie pytanie, jak to, co robisz, pomogłoby rozwiązać problem Twojego rozmówcy. O to właśnie chodzi w networkingu – o wzajemną pomoc, udzielanie rad, a nawet konstruktywną krytykę.

Zawsze możesz również zapytać po prostu “jak mogę Ci pomóc w tym co robisz?” Nie składaj obietnic bez pokrycia, nie zapominaj o nich, dobrze byłoby gdybyś gdzieś je sobie zapisał.

Jeśli taka pomoc nie zajmie Ci zbyt dużo czasu, nie wymaga wielkiego wysiłku – postaraj się zrobić to tak szybko, jak tylko potrafisz. Dla Ciebie to nic, a uzyskasz tym wdzięczność drugiej osoby. Przykładowo, skontaktowanie dwóch osób, które mogłyby sobie nawzajem pomóc, to dla Ciebie kwestia wysłania jednej krótkiej wiadomości, Może uda Ci się zapoczątkować w ten sposób jakąś ciekawą biznesową relację, a sam zdobędziesz uznanie obydwu stron.

Aby lepiej przygotować się do udzielenia takiej pomocy wykorzystaj wszystko, co możesz – chociażby dedykowaną aplikację eventowa, gdzie jesteś w stanie zobaczyć inne, zalogowane osoby i podejrzeć czym się zajmują lub czego poszukują.

8. Słuchaj. Ale nie tak po prostu.

Tak jak mówiłem na początku – może się zdarzyć, że problemem okaże się dla Ciebie, przykładowo, kontakt wzrokowy, czy plączący się język. Niekiedy ciężko jest to przeskoczyć, sam tak mam – dlatego właśnie piszę o tym tekst, a nie prowadzę seminarium na ten temat.

Część z tych rzeczy będzie dla Ciebie nieosiągalna. Na razie. Pozostałe z nich nie wymagają od Ciebie bycia kimś innym niż jesteś – zacznij powoli, chociażby od poświęcenia danej osobie pełni swojej uwagi. Postaraj się nie rozpraszać żadnymi innymi czynnikami, zadawaj pytania odnośnie tego, co usłyszysz. Zapewnisz w ten sposób swojego rozmówcę, że go słuchasz i że interesuje Cię temat, na jaki mówi.

To na początek w zupełności wystarczy. Kiedy już poczujesz się pewniej, zacznij robić coraz więcej w kierunku aktywnego słuchania, a stanie się to dla Ciebie drugą naturą.

9. Pamiętaj o wizytówkach…

Pamiętasz tę wzmiankę o wizytówkach w garniturach na początku tekstu? Mimo tego, co tam przeczytałeś, są one ważne. Podczas wizyt na różnych wydarzeniach zawsze miej ze sobą przynajmniej kilkanaście sztuk. Nie zapominaj również o tym, że warto brać je od innych osób – to najlepszy sposób na zapamiętanie z kim i na jaki temat się rozmawiało. Nie, nie zapamiętasz kilkunastu osób, z których większość widziałeś pewnie pierwszy raz w życiu. Nie dasz rady. Uwierz mi, już to przerabiałem.

Na odwrocie wizytówki możesz dodatkowo zapisać sobie czego dotyczyła dana rozmowa z konkretna osobą – to tylko dodatkowo Ci pomoże.

10. …i social media

Poznanie kogoś na wydarzeniu, którego istotną częścią jest networking, to dopiero początek. Aby móc mówić o pozyskaniu jakiegoś wartościowego kontaktu biznesowego, powinieneś regularnie się przypominać, aby zaistnieć w świadomości danej osoby. W ten sposób, gdy tylko będzie ona potrzebować czegoś, co jest w jakiś sposób powiązane z Tobą – przypomnisz jej się.
Przykładowo – wymieniamy się wizytówkami, rozchodzimy się w pokoju i zgodzie. Zostajemy znajomymi na Facebooku, LinkedInie, zaczynamy obserwować się wzajemnie
na Twitterze. Dzwonię do Ciebie raz, czy dwa, pytam co słychać i czy nie masz na tapecie czegoś, przy czym moglibyśmy współpracować. Nieco później zajmujesz się realizacją wydarzenia dla klienta, który nagle prosi o wplecenie w swój event czegoś, co pokazałoby,
że jest na topie z obecnymi trendami. Aplikacja na smartfony, na przykład. Wtedy przypominasz sobie o mnie.

Istotą networkingu jest chęć pomagania innym. Nie traktuj ludzi jak cytryny do wyciśnięcia, przenieś na chwilę swoje potrzeby na dalszy plan – pomyśl, co takiego mógłbyś im podsunąć, żeby rozwiązać ich problem, a okazja do współpracy pojawi się w końcu sama.

Rafał Kruczek
Conventica

SHARE:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail